HISTORIA NASZEJ HODOWLI
Moja przygoda z psem zaczęła się kiedy byłam małą dziewczynką.
Pierwszym moim przyjacielem była Bambi.
Miała być owczarkiem podhalańskim, ale wyrosła z niej suczka rasy międzynarodowej.
Ten wesoły kundelek był moim utrapieniem, nie słuchał, uciekał, wracał do domu w środku nocy.
Bambi zachorowała na jaglicę i odeszła mając tylko trzy lata.
Było to dla mnie straszne przeżycie.
Alma była wesołym, trzpiotowatym owczarkiem nizinnym.
Była moją partnerką do zabaw i wiernym przyjacielem przez 16 lat.
Cechowała ja niezwykła mądrość i bezwarunkowa miłość do całej mojej rodziny.
Już wtedy wiedziałam, że tylko konsekwentna praca z psem może dać pożądane efekty.
Alma była moją dumą i radością, do dziś wspominam tego psiaczka z rozrzewnieniem.
Ada była piękną czarno-brązowa jamniczką. poprzedni jej właściciel zrobił z niej zabawkę dla swoich dzieci.
Złamany ogon, naderwane uszki, rany na całym ciele to obraz strasznego traktowania bezbronnego zwierzęcia.
Przez dwanaście lat zadziwiała mnie swoją wiernością, a wdzięczność za serce i troskę, której jej ofiarowaliśmy była wzruszająca.
Zadra była ogromną czarną sznaucerką olbrzymką.
Zamieszkała w moim domu bo poprzedni właściciel nie chciał być już jej panem.
Całe swoje siedmioletnie życie służyła nam wiernie.
Pilnowała domu, odstraszała nieproszonych gości, zawsze skora do psot i zabaw.
W 1986 roku zarejestrowałam swoja hodowlę pod nazwą z Przemożnej Chętki numer 1557/p.
Wszystkie moje psy były i są strasznymi łakomczuchami - stąd ta nazwa.
Ada i Zadra zdobywały wiele medali i pucharów na wystawach w kraju.
Nie miałam wtedy warunków na rozpoczęcie hodowli, dlatego też moje kroki w kynologii zaczęły się od wystaw, ale to właśnie wystawy dały mi bardzo wiele, gdyż zanim urodziły się pierwsze szczenięta u mnie, miałam sposobność poznania wielu hodowców tak z Polski jak i z czołowych hodowli europejskich, co w znaczym stopniu przyczyniło się do pogłębienia mojej wiedzy o psach rasowych, zwłaszcza o rasie, która mnie wtedy zafascynowała.
Był to właśnie Berneński Pies Pasterski.
Dzięki tym wiadomościom, kiedy urodził się mój pierwszy miot mogłam w pełni zadbać o prawidłowy rozwój szczeniąt, tak psychiczy jak i fizyczny, jak i przekazywać swoją wiedzę nowym nabywcom tej wspaniałej rasy.
Od wielu lat jestem hodowcą berneńczyków.
Wreszcie spełniło się moje marzenie, bowiem wybrałam rasę, która urzekła mnie swoją urodą i cudownym charakterem.
Obszerne dane o tym rewelacyjnym psie znajdziecie Państwo na mojej stronie.
Obecnie mieszkają z nami cztery berneńczyki. 3 suki: FANTA Gorzowska Panorama, GAJA Gorzowska Panorama, DOBRANOC Duch Wrzosowisk i 1 pies: CAR z Przemożnej Chętki, oraz trzy hawańczyki, Visakoivun YUPPIE YENTE, Disneyland SHADOW OF THE NIGHT i Visakoivun INFANTA FINLANDESA
78 szczeniaków przyszło na świat w mojej hodowli.
Zdecydowana większość z nich zdobywała i nadal zdobywa sukcesy tak na wystawach krajowych, jak i międzynarodowych, a część suczek oprócz sukcesów wystawowych zapoczątkowała rozwój kolejnych hodowli tej rasy na Wybrzeżu.
Do grona moich najlepszych znajomych dołączyło wielu ludzi - miłośników tej rasy.
Dziękuję bardzo za słowa uznania i krytyki.
Wszystkim hodowcom życzę sukcesów hodowlanych.
Pamiętajcie Państwo - pies jest największym przyjacielem człowieka, kochajcie go - nawet wtedy kiedy nie spełnia Waszych oczekiwań.

|